Kożuchów
   
Powrót - Programy
   
   
Jesteś naszym gościem
 
Aktualizacja
 
 
 
 
 
 
 
               
Moje Gadu-Gadu 2632127                     
 
 
 

Wychowanie do życia w rodzinie
Analiza wyników badań uzyskanych w ankiecie

"Wychowanie do życia w rodzinie"

Celem przeprowadzonej ankiety była odpowiedź na pytanie: Czy obraz własnej, przyszłej rodziny wychowanków domów dziecka jest taki sam, jak dzieci wychowujących się w normalnych rodzinnych. Czy się różni? A jeśli tak, to pod jakim względem.

Ankietę przeprowadziliśmy z myślą o tym, że wnioski jakie nasuną się po dokładnej analizie treści wypowiedzi udzielonych przez młodzież, będą przydatne i ukierunkowujące w dalszej pracy opiekuńczo wychowawczej.

Wstępem do analizy wyników badań jest krótka charakterystyka badanej populacji.

Badaniem na temat "wychowania w rodzinie" objęliśmy razem 222 osoby.

  • Liceum - 65 osób
  • Gimnazjum - 70 osób
  • DDz - 87 osób

Ankietowanymi byli uczniowie trzecich klas Samorządowego Gimnazjum w Kożuchowie, uczniowie Liceum Ogólnokształcącego oraz wychowankowie Domów Dziecka naszego województwa w przedziale wiekowym 14-17 lat (DDz w: Kożuchowie, Sławie, Wschowie, Chociulach i Świebodzinie) Przy doborze ilości osób zachowaliśmy pewne zbliżenia liczbowe w każdej z grup. W badanej populacji pod względem płci przeważały dziewczęta. Stanowiły one 57% badanej grupy. W grupie tej około 75% osób pochodzi ze środowiska miejskiego. W badaniach wzięliśmy pod uwagę również wykształcenie rodziców ankietowanej młodzieży, jako potencjalnego czynnika, mającego wpływ na udzielane przez nastolatków odpowiedzi. Na podstawie otrzymanych informacji możemy stwierdzić, że wśród rodziców badanej grupy dzieci występują duże różnice w poziomie wykształcenia. Okazało się, że wśród rodziców dzieci uczęszczających do liceum dominuje wykształcenie średnie (71% rodziców w badanej grupie licealistów), 63% rodziców dzieci uczęszczających do gimnazjum również legitymuje się wykształceniem średnim. Odmiennie prezentuje się poziomem wykształcenia matek i ojców dzieci wychowujących się w domach dziecka. Tutaj aż w 77% dominuje wykształcenie podstawowe.

Punktem wyjścia do analizy poszczególnych zagadnień zawartych w ankiecie było ustalenie źródła wiedzy badanych na temat problemów wychowania dzieci w rodzinie.

Okazało się, że młodzież w liceum (78% spośród badanych) uznała rodzinę za autorytet w dziedzinie wychowania. W odróżnieniu od licealistów uczniowie gimnazjum oraz wychowankowie domów dziecka w 30% twierdzą, że na ten temat właściwą wiedzę zapewnia im szkoła. Rola rodziny w wychowaniu dzieci u tej młodzieży znalazła się na drugim miejscu. Młodzież wskazywała również na inne źródła wiedzy ,np. film, literatura, Internet jako znaczące czynniki biorące udział w wychowaniu młodych ludzi.

Z otrzymanych wyników badań można wywnioskować, że grupa rówieśnicza w tej sferze życia nie odgrywa zbyt dużej roli, a jeśli już, to przede wszystkim dla młodzieży młodszej wiekiem (gimnazjum).

Dokonując szczegółowej analizy odpowiedzi na pytania zawarte w ankiecie ,otrzymaliśmy odpowiedzi na wiele interesujących nas problemów.

Głównymi argumentami wskazywanymi przez ankietowanych przemawiającymi za tym, że wychowanie dziecka w rodzinie zapewni mu najlepsze warunki rozwoju jest przede wszystkim: miłość i szacunek, a następnie poczucie bezpieczeństwa i opieki.

Ponad 90% badanej młodzieży pytanej o to czy chciałaby, aby w jej własnej rodzinie dzieci rozmawiały z rodzicami o różnych sprawach - zgodnie twierdzi, że tak. Młodzi ludzie uzasadniają to przede wszystkim poczuciem większego oparcia w rodzinie, zaufaniem do bliskich, budowaniem więzi rodzinnych. Tylko niewielki procent odpowiedzi uzyskanych podczas analizy odpowiedzi był zaprzeczeniem powyższego stwierdzenia.

90% osób wypełniających ankietę, gdy założy własną rodzinę - będzie dążyło do tego, aby dzieci stosowały się do rad rodziców. Były jednak pojedyncze osoby, które twierdziły, że nie zawsze rady dorosłych muszą być dobre i właściwe. Można na tej podstawie domyślać się, że w niektórych rodzinach odczuwalny był i jest brak porozumienia wśród jej poszczególnych członków.

Wszyscy w badanej grupie osób - będą cenić u swoich dzieci szczerość, szacunek i prawdomówność. Wychowankowie domów dziecka zwracają uwagę na to, że ważna jest także nauka dziecka. Zwróciły na to uwagę prawie wszystkie osoby przebywające w placówce. Dla młodzieży wychowującej się w rodzinach naturalnych problem nauki dziecka nie okazał dla nich sprawą najważniejszą i znaczącą.

Gdy prosiliśmy o podanie przykładów zachowania i postępowania dzieci, które byłyby przyczyną niezadowolenia i gniewu rodziców - odpowiedzi były różne. Bardzo zbliżone do siebie były wypowiedzi młodzieży uczącej się w gimnazjum i domach dziecka. Młodzież ta jako główny powód gniewu rodziców - wymieniała złe oceny i używki (alkohol, papierosy, narkotyki ). Inny sposób myślenia prezentuje młodzież z liceum. W tej grupie następuje odwrócenie gradacji podawanych przykładów. Wulgarność i brak szacunku dla innych wysuwają się na pierwsze miejsce, a złe oceny są umieszczone na dalszym planie. Biorąc pod uwagę typy szkół do jakich uczęszczają badani można też, w oparciu o uzyskane wyniki podejrzewać, że: młodzież ucząca się w gimnazjum jest świadoma tego jak duża grupa gimnazjalistów osiąga słabe wyniki w nauce oraz tego, że grupa ta ma skłonności do używek. Młodzież starszą ucząca się w liceum można pochwalić za większą świadomość i dojrzałość społeczną.

W przypadku lekceważenia przez dziecko wydanych przez rodzica poleceń - zdaniem odpowiadających - największą karą dla dziecka byłoby wstrzymanie kieszonkowego. Według młodzieży odczuwane byłoby też ograniczenie spotkań z rówieśnikami. Niezależnie od miejsca przeprowadzonej ankiety, na dalszy plan schodzą, według wypowiadających się, i mniej skuteczne jest wykonywanie dodatkowych prac w domu i ograniczenie oglądania telewizji.

Zdaniem badanej grupy osób dziecko powinno otrzymać od rodziców pieniądze na drobne wydatki. Kwota podawana przez młodzież była różna. Kształtowała się od 20 do 50 zł. Najmniejsze kwoty, tj. ok. 20 zł podawali wychowankowie domów dziecka.

Nie bez znaczenia dla przyszłych rodziców jest sprawa wydawania i dysponowania pieniędzmi. Około 65% wszystkich ankietowanych uważa, że nie pozwoli swoim dzieciom wydawać pieniędzy według własnego uznania. Badani sądzą, że dając pieniądze mają prawo wiedzieć, na co są przeznaczone. Proporcje takiej właśnie odpowiedzi są jednakowo zachowane w poszczególnych grupach osób badanych. Częstym przytaczanym przez w/w argumentem jest również to, że dzięki kontroli dorosłych dziecko uczy się właściwie dysponować pieniędzmi. Niektórzy zaznaczają, iż obawiają się tego, że dziecko mogłoby kupować alkohol. Tylko pojedyncze osoby są zdecydowanymi przeciwnikami kontrolowania wydatków własnego dziecka.

Badani, pytani o to, czy w swoim domu obdarują dziecko stałymi pracami i obowiązkami - 70% odpowiadali, że tak. Wymieniali różne domowe prace porządkowe. Ok. 30% wśród całej grupy osób objętych ankietą jest zdecydowanie przeciwna przydzielaniu dodatkowych prac dla dzieci. Uważają oni, że dziecko ucząc się, już ciężko pracuje, więc dodatkowe prace są zbędne. Wypowiedzi licealistów i gimnazjalistów były bardziej rozbudowane. Skupiali się oni w swych odpowiedziach przede wszystkim na uzasadnieniu konieczności przydziału obowiązku dzieciom, bardziej wartościowali korzyści płynące z tego, np. wykształcenie pewnych nawyków, dyscypliny, charakteru. W odróżnieniu od tej grupy młodzieży - wychowankowie placówek nie uzasadniali wcale swoich odpowiedzi, lecz wymieniali tylko konkretne prace z własnego codziennego życia.

W odpowiedzi na pytanie: jak postąpią, gdy niewłaściwe zachowanie ich dzieci będzie powtarzało się , pomimo obietnic poprawy - młodzież wyrażała jednakowe postawy wobec problemu. Dla 70% całej badanej populacji rozwiązaniem problemu będzie konsekwentne postępowanie wobec córki lub syna, lub wymierzenie kary. Duża część młodzieży w każdej z badanych grup uważa, że właściwym postępowaniem rodzica będzie przeczekać trudne chwile do momentu, aż dziecko samo zrozumie swój błąd. Nikt z badanych w żadnej grupie uczniów nie jest zdania, że można lekceważyć niewłaściwe postępowanie dziecka, udając, że nie widzi problemu. Taka sytuacja jest zadawalająca dla nas jako pedagogów i rodziców własnych dzieci.

Co do problemu wymierzania dziecku kary występuje prawie całkowita jednomyślność. Młodzież pochodząca ze wszystkich środowisk - 90% badanych - uważa, że rodzice powinni być zgodni co do wymierzania kar. Argumenty jakie przytaczali w odpowiedzi na pytanie są dowodem na to, że tylko zgodność i jednomyślność rodziców pozwoli zrozumieć dziecku swój błąd. Taka sytuacja pozwoli na zapewnienie dziecku poczucia bezpieczeństwa i pewności siebie.

Młodzież niezależnie od klasy i miejsca, w którym się wychowuje, jest przekonana, że w przyszłości będzie uczyć swoje pociechy zasad kulturalnego zachowania się wobec starszych. Młodzi ludzie podkreślają, że zwrócą szczególna uwagę na to, aby ich dzieci nie używały wulgarnych określeń. Na tym przykładzie można wnioskować, że zarówno w rodzinach naturalnych, jak i placówkach opiekuńczo - wychowawczych, właściwie przebiega kształtowanie się pewnych, nieprzemijających wartości.

Pomimo tego, że współczesna młodzież posądzona jest o picie alkoholu i palenie papierosów czasem już od dzieciństwa - w badaniach wykazała nieco odmienną postawę wobec nałogów. Pytani - jak postąpią, jeśli dowiedzą się, że ich nieletnia córka lub syn palą i piją - jednogłośnie odpowiadali, że wszelkie poczynania rozpoczną od rozmowy z dzieckiem. 50% uczniów każdej z poszczególnych grup uważa, że jest to najskuteczniejszy sposób porozumienia. 44% gimnazjalistów jest zdania, że będzie surowo karać za picie alkoholu.. Rozmowę przedkładają na dalszy plan.

Licealiści - inne zakazy, takie jak: np. ograniczenie spotkań z rówieśnikami, zakaz wyjścia na dyskotekę lub ograniczenie oglądania programów telewizyjnych - wymieniają w przeciwieństwie do swoich młodszych kolegów z gimnazjum - stosunkowo rzadko /tylko pojedyncze osoby/.

Dzieci wychowujące się w domach dziecka wyrażają podobna opinię na ten temat. Rozmowę stawiają ponad stosowanie różnych, innych kar. Bardzo cenią tę metodę wychowawczą stosowaną przede wszystkim w naszej pracy pedagogicznej.

Analizując wypowiedzi ankietowanych na temat wyrażania złości w stosunku do rodziców, pod pewnymi względami były do siebie bardzo zbliżone. Uczniowie gimnazjum i wychowankowie placówek za dopuszczalny wobec rodziców -ze strony dziecka- może być krzyk /39% i 25%/. W każdej z tych badanych grup znalazło się również wiele osób, które sadzą, że dzieci mogą obrażać się na rodziców /ok.20%/ w ważnych dla nich sprawach. Bardzo dużo dzieci ok. 25% mieszkających w DDZ w ogóle nie wypowiedziało się na ten temat. Na dalszym planie dzieci umieszczały najczęściej wyjście do swojego pokoju, głośne słuchanie muzyki. Zadawalające jest to, że są jednak osoby, które wyraziły pogląd, że dzieci powinny być grzeczne wobec swoich rodziców /ok. 15%/. Nieco inaczej wyglądają wypowiedzi licealistów. Najwięcej z nich sądzi, że właściwym wyrażaniem złości jest płacz /ok. 25%/ i trzaśnięcie drzwiami. Pomimo tego, że reprezentują najstarszą, pod względem wieku grupę ankietowanych, wielu z nich twierdzi, że można być także wobec rodziców nieposłusznym.

Wulgarność, kłótnia wśród wszystkich badanych nie jest uznana za dopuszczalna formę okazywania niezadowolenia dorosłym.

Jako wychowawcy możemy być zadowoleni, że nasi wychowankowie wymienili zachowania, które są dopuszczalne i moralne wobec rodziców. Wypowiedzi te są zgodne z ogólnie przyjętymi normami we właściwie funkcjonujących rodzinach.

Ankietowana młodzież zarówno z DDz jak i ze szkól do pozytywnych cech charakteru jakim powinni wyróżniać się rodzice wymienili w 42% wyrozumiałość. Według tych dzieci, rodzic powinien być prawdomówny, dobry, opiekuńczy. Powinien pomagać swojemu dziecku w każdej sytuacji. 31% dzieci z DDZ twierdziła, że rodzic powinien swoje dziecko kochać, powinien się nim opiekować i troszczyć się o nie. Młodzież z gimnazjum najbardziej ceniła sobie rodziców kulturalnych 20% i wyrozumiałych w trudnych dla młodzieży sytuacjach. W badanej grupie nikt nie zwrócił uwagi na wygląd, zawód i zamożność rodziców. Należy wnioskować, że wypowiedzi dzieci z placówek opiekuńczo - wychowawczych wskazują na brak miłości rodzicielskiej, brak odpowiedniej opieki, a co z tego wynika, niezapewnione poczucie bezpieczeństwa i miłości, co jest potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka. Młodzież z placówek poprzez pojecie "wyrozumiałość" oczekują od nas, wychowawców, większej empatii i zrozumienia dla danej sytuacji , większej indywidualności w ocenianiu wychowanka i rozwiązywaniu problemu.

Na zadane pytanie "jak rodzice powinni traktować swoje dzieci" większość ankietowanych z liceum i gimnazjum, bo aż 92% udzieliła odpowiedzi, że należy traktować je jednakowo. Nieco inaczej patrzą na ten problem dzieci z placówek. 64% badanej młodzieży z DDZ opowiada się za jednakowym traktowaniem, pozostałe dzieci mają inne zdanie. Według nich traktowanie zależy od wieku i charakteru danej osoby. Wychowankowie "nasi" zdają sobie sprawę i wiedzą, jak należy traktować dzieci. Uważają jednakowy sposób traktowania za najbardziej odpowiedni dla rozwoju.

52% z wszystkich ankietowanych dzieci z liceum i placówek opiekuńczo - wychowawczych uważa, że rodzice pod żadnym względem nie powinni stosować wobec własnych dzieci kar cielesnych. Wypowiedzi ankietowanych z gimnazjum różniły się, ponieważ 30% młodzieży zaznaczyło odpowiedź, że rodzice powinni czasami stosować kary cielesne wobec swoich pociech. Reasumując, należy powiedzieć, że większość dzieci uważa, że nie powinno się stosować kar cielesnych wobec dzieci.

PODSUMOWANIE BADAŃ I WNIOSKI

Większość dzieci wychowujących się w Domach Dziecka pochodzi z miasta. Na podstawie literatury oraz opinii innych źródeł możemy sądzić, że ma na to wpływ choćby sytuacja panująca w naszym kraju - np. bezrobocie. W placówkach opiekuńczo - wychowawczych przebywają dzieci rodziców z wykształceniem podstawowym, a w pojedynczych przypadkach zawodowym. Ma to z pewnością istotne znaczenie na kształtowanie się obrazu - zdrowej moralnie rodziny.

Wychowankowie w 23% twierdzą, że wychowawca jest dla nich źródłem wiedzy na temat wychowania w rodzinie i pewnym wzorem postawy rodzicielskiej. Podobnie jak pozostała młodzież, dzieci wychowujące się w DDz uważają, że wychowanie dziecka w rodzinie naturalnej zapewni mu najlepsze warunki rozwoju. Tak jak pozostali wskazują przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa, miłości i szacunku jakie daje rodzina.

Uważają, że w rodzinie dzieci powinny rozmawiać z rodzicami o różnych sprawach. Nie potrafią jednak umotywować swoich wypowiedzi. Prawdopodobnie jest to spowodowane brakiem odpowiednich wzorców, przykładów i doświadczeń z własnego życia. Wychowankowie są zdania, że dzieci powinny pytać o radę starszych i rodziców.

W porównaniu z pozostałą częścią badanej młodzieży bardzo ważne są dla "naszych" dzieci oceny i zachowanie w szkole. Wynika to być może z tego, że bardzo dużo uwagi i czasu poświęcamy w swojej pracy nauce dzieci i kontroli wyników nauczania.

Z odpowiedzi udzielanych przez młodzież DDZ wynika, że jako przyszli rodzice będą wrogami alkoholu, papierosów i narkotyków. Nie pozwolą na to też swoim dzieciom. Odpowiadając na pytanie, zwracają uwagę na te wartości, na jakich skupia się nasza działalność wychowawcza. Odzwierciedlenie znajduje tutaj nasza praca nad ograniczeniem palenia i stosowania innych "używek", wysiłki nad zwalczaniem kłamstwa u dzieci oraz budowaniem szacunku dla starszych. Dzieci nie wspominają nic o ucieczkach z domu oraz dewastacji.

Podawane przez wychowanków kwoty kieszonkowego są adekwatne do warunków i możliwości placówek. Wskazane przez dzieci kwoty były o połowę niższe od tych, na jakie liczą dzieci wychowujące się w rodzinach naturalnych.

Wychowankowie są zdania, że dzieci powinny mieć w domu obowiązki. Przykłady prac jakie podawali, były bardzo konkretne, związane tylko z codziennymi czynnościami np.: wynoszenie śmieci, sprzątanie swojego pokoju . Nie wskazywali natomiast na takie prace, które wykonują rzadziej, np.: mycie naczyń, szykowanie posiłków - tej czynności dzieci wychowujące się w DDZ nie zaakceptowały jeszcze jako coś naturalnego.

Zadawalający jest fakt, że dorastająca młodzież, która wkrótce opuści placówkę, sądzi, że każdy zauważalny problem powinien być do końca rozwiązany. Zdaniem dzieci nie można w żadnym wypadku udawać, że czegoś się nie dostrzega.

W oparciu o analizę wypowiedzi dzieci należy również powiedzieć, że w naszej pracy bardzo ważna jest konsekwencja i jednomyślność w podejmowaniu decyzji. 78 osób na 87 badanych uważa, że w przypadku widocznej różnicy zdań opiekunów w podejmowaniu decyzji tracą poczucie pewności , bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Udzielone przez wychowanków odpowiedzi w odniesieniu do naszej pracy wychowawczej sugerują nam, że różnice w podejmowaniu decyzji, wyróżnianie pojedynczych osób odbija się niekorzystnie na ich zachowaniu i wzajemnych relacjach.

Wychowankowie DDZ w 80% /69 osób na 87/ uważają, że nie można pozwolić dzieciom na używanie wulgarnych słów i należy im zwracać uwagę na właściwe zachowanie w domu i poza nim Podobnie jak pozostała część ankietowanych, "rozmowę" uważają za najskuteczniejsza i najlepszą metodę porozumienia się z dzieckiem.

Można zatem uznać, że zarówno ten przykład wypowiedzi jak i wiele innych podawanych przez młodzież stanowi odbicie naszej pracy wychowawczej. Zarówno troska o właściwe postawy moralne dzieci, eliminowanie ich niepożądanych zachowań i sposób rozwiązywania problemów jest odzwierciedleniem wspólnej pracy z młodzieżą, pewnym wkładem w kształtowaniu ich postaw moralnych.

W wypowiedziach na temat cech rodziców wskazywali przede wszystkim prawdomówność, miłość do dzieci i szacunek. Tylko wychowankowie placówek opiekuńczo - wychowawczych zwrócili uwagę na to, że rodzice nie powinni pić alkoholu. Mówiąc o cechach rodziców w ogóle nie wspominali nic o ich zatrudnieniu, zawodach w jakich chcieliby, aby pracowali. Nie wspominali również o dochodach i posiadaniu np. samochodu lub mieszkania. Wygląd zewnętrzny rodziców też nie jest dla naszych dzieci ważny.

Podsumowując wyniki badań, można powiedzieć, że poglądy na temat wychowania w rodzinie młodzieży przebywającej w 5 placówkach opiekuńczo - wychowawczych nie odbiegają od zdań i opinii młodzieży wychowującej się w rodzinach naturalnych. Cenią i akceptują te same wartości moralne pomimo tego, że pochodzą z tak różnych i patologicznych środowisk.

W niektórych przypadkach zauważyć można niewielkie rozbieżności, ale wynikają one przede wszystkim ze specyfiki funkcjonowania DDZ jako instytucji np. finanse, obowiązujący regulamin dnia itp.

Widoczne jest także przenoszenie zasad, wartości panujących w pracy z młodzieżą w DDZ na wychowanie przez nich swoich dzieci w przyszłości.

Należy dodać, że wypowiedzi tych dzieci są ubogie w słownictwo i skromne w porównaniu z pozostałymi. Możemy zatem uznać, że nasza praca wychowawcza, jako opiekunów dorastającej młodzieży, przebiega właściwie w przygotowaniu młodych ludzi do pełnienia roli rodziców. Należy stwierdzić także, że kształtowanie postaw moralnych wychowanków pomimo braku pozytywnych wcześniejszych wzorców przebiega prawidłowo.

Wynika z tego, że "Wychowanie do życia w rodzinie" zawarte w Indywidualnym Planie Pracy z dzieckiem jest jednym z najistotniejszych zagadnień do realizacji.

 

 

 

Nr. konta BGŻ o/Nowa Sól 22 2030 0045 1110 0000 0028 4210